środa, 24 lipca 2013
Pierwsze cięcie u fryzjera zaliczone !
wtorek, 23 lipca 2013
Dietę rozszerzamy i przygodę z jedzeniem zaczynamy :)
czwartek, 18 lipca 2013
Plażowanie dzień drugi :)
wtorek, 16 lipca 2013
Bluess , woda, totalna swoboda !
poniedziałek, 15 lipca 2013
Dmuchawce, latawce, wiatr....
Latawiec! Jakże stara, ale jakże fajna zabawka, dla młodszych i starszych. Dzięki mojej cioci Oluś ma okazję go poznać, kilka dni temu były pierwsze próby latania, lecz wiatr był znikomy i ja matka Polka musiałam użyć swych motonóg , aby pokazać pierworodnemu o co w tym chodzi, biegałam raz w jedną, raz w drogą stronę starając się przy tym nie zdeptać młodego i utrzymać latawiec na wysokości, udało się, Oluś był szczęśliwy :) Dziś ( no w sumie wczoraj bo już po 00:00) wiatry nam sprzyjały, tym razem Oluś puszczał latawiec z pradziadkiem, wystarczyło poczekać na odpowiedni wiatr i latawiec leciał w niebiosa, radość Olusia była przeogromna, biegał, krzyczał, próbował złapać ogon latawca i skakać wysoko aby go sięgnąć , dziadek przy tym też miał wiele radości, uśmiech dziecka jest zarazliwy :) to na pewno. Pola w tym czasie przebywała z prababcią, gdy już zaczęła głośno "śpiewać" mama musiała wrócić i napełnić brzuszek. Brzdace ogólnie są przeziębione, Oluś kaszle od kilku dni, Pola od wczoraj:( Mam nadzieję, że nic poważnego się z tego nie rozwinie...
niedziela, 14 lipca 2013
Rozszerzanie diety niemowląt
Z racji tego iż za 11 dni Pola kończy 5 miesięcy czytam różne poradniki i gazety o dzieciach opisujące jak należy rozszerzać dietę niemowląt i najbardziej rozśmiesza mnie , że w jednej gazecie artykuł zaprzecza artykułowi... pisząc np. że maliny jak i kisiel własnej roboty można podać już po skończonym 5 miesiącu , klika stron dalej pisze, że maliny to najlepiej po 7 miesiącu, a znów po kilku stronach można przeczytać iż kisiel malinowy jest od 9 miesiąca. I gdzie tu logika? Jak matka wprowadzająca nowe posiłki niemowlęciu ma nie zwariować? To samo tyczy się glutenu, jak wiadomo czas wprowadzania różni się w zależności od tego czy dziecko jest karmione piersią, czy mlekiem modyfikowanym, ja skupiłam się na tych cycusiowych maluszkach, jedni piszą, że po 4 miesiącu, inni że po 5. Każdy poradnik ma swoje zasady, które różnią się od siebie. Jedyne co pozostaje nam mamom to branie wszystkiego na dystans, zachowanie zdrowego rozsądku i postępowanie wg intuicji, w końcu mama wie co jest najlepsze dla jej malucha :)
sobota, 13 lipca 2013
Ludzka głupota nie zna granic :(
poniedziałek, 8 lipca 2013
Karmienie piersią :)
Za nami 4 miesiące i 13 dni karmienia piersią :) Początki wydawały się łatwe, Pola ładnie ssała, pokarmu było ful, przez pierwszy tydzień maleńka ładnie przybrała na wadze, ale potem zaczęła się przygoda pod górkę :( Polunia nie przybierala na wadze, mając miesiąc ważyła 200g mniej niż po porodzie, wylądowałyśmy w szpitalu, porobiono badania, wszystko było ok, tam karmiłam ją jeszcze dłużej i częściej niż w domu, myślałam że przybierze na wadze, ale niestety nie udało się..... ja w akcie desperacji podałam Poli mm, po 150ml dziennie i w ciągu 5dni przytyła 180g! Tak karmiłam ją 1,5 miesiąca , postanowiłam odstawić mm i karmić samą piersią, karmiłam tak 2tyg i nadszedł czas na wizytę w przychodni i ważenie, niestety znów zaczęły się problemy z wagą, młoda spadła z centyla, do dziś Pola dostaje jedną butelkę 150ml mleka modyfikowanego, zazwyczaj wtedy gdy wychodzimy z domu. Łatwo nie było, ale nie poddałam się tak szybko jak przy Olusiu, mamine mleczko to dalej główny pokarm Polci, uwielbiam te nasze chwile bliskości, te wpatrzone we mnie oczeta i uśmiechy podczas karmienia, Olusia karmiłam niecałe 3 miesiące, źle się z tym czułam, próbowałam sobie wytłumaczyć, że to iż karmie Go mm nie czyni mnie gorszą matką, ale miałam poczucie winy, że mi się nie udało i powiedziałam sobie " z drugim dzieckiem tak łatwo się nie poddam!" I udało się :) Jestem z siebie dumna, będąc w ciąży powiedziałam, że będę karmić pół roku, ale dziś wiem że nasza przygoda z cycusiem tak szybko się nie skończy :)

















