poniedziałek, 4 listopada 2013
Przedszkolak
poniedziałek, 21 października 2013
Czarują...
Dawno nas tu nie było, troszkę zaniedbałam tego bloga, ale brakuje mi czasu ! Myślałam, że to nigdy mnie nie dopadnie, no ale przy dwójce tak absorbujących maluchów ciężko usiąść i coś spokojnie napisać, tym bardziej , że te moje Brzdące wojują od godz. 08.00 do 21.00, a czasami dłużej i nie wiem skąd oni biorą na to siły, Oluś za dnia już dawno nie śpi, a Pola ucina sobie trzy drzemki po 40min każda, więc jak na prawie 8 miesięcznego maluszka to malutko, jak Oluś odpuści zabawę z mamą, to Polcia wtedy mnie potrzebuje :P Lubię te nasze wspólne chwile i zabawy , Oluś już super się bawi w zabawy z życia codziennego, jego ulubiona zabawa? Dwa krzesła , koc, torba, stos zabawek poukładanych na stole, pieniądze z kartek papieru i zabawa w sklep i dom się zaczyna :D Pola w tym czasie bawi się autkami brata, lub wywala wszystko co jest pod stołem, teraz już większość rzeczy stamtąd zniknęła, bo Panienka ciągle tam buszowała, teraz przemieszczanie się to już dla niej żaden problem , doczołga się wszedziem a jak coś jest wyżej to sobie klęka i wyciąga te małe rączki najwyżej jak tylko może :) Wczoraj matce się nudziło i zrobiłam sesję halloween'ową :) trwała 15 minut, ale Oluś miał frajdę, Pola też bo spróbowała czy z dyni jest dobra piłeczka i mogła "spróbować" jak smakuje jej skórka :P No i czarowali, czarowali swoimi uśmiechami, bo oboje mają je obłędne i zaraźliwe :) Tymczasempo wspólnych zabawach matka ma chwilę dla siebie, a Polcia skacze sobie w skoczku zawieszonym na futrynie z uśmiechem od ucha do ucha, ciągle gadając baba, mama i inne bliżej nieznane mi słowa, a Oluś ogląda bajkę :) Oto parę ujęć z sesyjki :P
poniedziałek, 7 października 2013
Z dni kilka, za dni parę...
środa, 2 października 2013
Angielska pogoda ;)
No i po kilku dniach ladnej pogody przyszła do nas prawdziwa jesień... ale musielismy sie udac na krótki spacer po przesyłkę , bo kurier pomylił adresy i musieliśmy iść na drugi koniec ulicy, niestety nikogo nie było , a Olus się uparl że chce na biegacza i nie ważne ze szaro, ze mrzy, ze mgła , idziemy i już !:) skończyło się na 1, 5godz spacerze ;) ale ile miał frajdy ;) stwierdził że jeździ na motorze w Falubazie i zamiast żabki ma moto mysz; ) teraz mąż wrócił z pracy i zaprasza nas do restauracji na obiad , także uciekam. :) pozdrawiamy
wtorek, 1 października 2013
Liebster Blog Award III
dla synka mąż, dla córci ja
3. Espresso czy latte?
4. Facet łysy czy z bujną czupryną?
5. Rock czy pop?
6. Romans czy kryminał?
7. Lakier na paznokciach u stóp czy u rąk?
8. Co robiłaś o tej porze roku 10 lat temu?
9. Kto jest Ci bliższy: mama czy tata?
10. Za kim tęsknisz?
11. Poczuj się jak Miss Świata i napisz, co zmieniłabyś na świecie ;)
7. Od kiedy prowadzisz bloga?
sobota, 21 września 2013
Pociągi już były, teraz czas na samoloty.
piątek, 13 września 2013
Czas wrócić do rzeczywistości.
- Oluś pożegnał się na stałe z pampersami, już nawet nie woła za potrzebą, tylko idzie , robi co trzeba i z głowy,
- mówi, mówi wszystko, jest bardzo komunikatywny i nadaje jak katarynka, co bardzo mnie cieszy, uwielbiam jego mowę <3 kiedyś napiszę jego śmieszne słówka,
- pokochał wodę, uwielbia pływać i wcale nie boi się wody
- Brzdące spędziły dużo czasu z rodzinką, z prababcią, pradziadkiem (Oluś go uwielbia), babcią, ciociami, wujkami i kuzynostwem, Pola jak to Pola wszystkich obdarzała uśmiechem,
- Pola zaczęła w Polsce jeść obiadki i deserki, skutek tego taki że bardzo urosła!
- wyrosły jej dwie dolne jedynki,
- nauczyła się siedzieć, przekręcać na brzuszek, turlać,
- zyskała kolczyki ( choć wiem, że dla niektórych może to być minusem)
ale są też minusy:
- Oluś nauczył się też mówić od kuzyna brzydkie słowa m.inn: głupi
- nauczył się też niestety pluć :/
- Pola przez ciągłe noszenie nie chce teraz być sama dłużej niż 5 minut,
- dzięki ząbkom cycanie czasami przynosi ból
Jednak pobyt w Polsce będziemy wspominać bardzo miło, mimo tego że byłam z Brzdącami to odpoczęłam, odpoczęłam chociażby od domowych obowiązków, Babcia zadbała o to co bym nie schudła i gotowała same pyszności, tak samo jak Ciocia. Oluś miał wędrówki do lasu z Pradziadkiem, który opowiadał ciekawe rzeczy tak, że potem gdy szliśmy na spacer, krzyczał że chce z Dziadziusiem , a nie z mamą i Babcią :) a teraz teraz co chwilę słyszę, że idzie do Majana( Mariana-dziadek) , że leciał samolotem i machał Babusi i Dziadziusi :) Kochany mój :)
Dziś byliśmu na jesienno-zimowych zakupach dla Poli, także Panny garderoba gotowa na chłody :) teraz został jeszcze Oluś :)
Pozdrawiamy!
środa, 4 września 2013
Kto to jest Tata?
czwartek, 29 sierpnia 2013
Kolczykowa panna
Gdy Pola była jeszcze w brzuchu już wiedziałam, że będzie mieć kolczyki, że te małe świecidełka będą ozdabiać jej uszka, czytałam na internecie dużo artykułów na temat kiedy najlepiej przebić, opinie były różne, od takich które mówiły że im wcześniej tym lepiej, że lepiej zostawić dziecku wybór i zrobić kiedy ono powie, że chce, że może od razu zrobić tatuaż jak już bez zgody dziecka "okalecza" się je kolczykami, tu nasuwa się pytanie, czy nigdy nie decydujemy za dziecko? A co chociażby z chrzcinami? Większość z nas chrzci dzieci i nie zostawia im wyboru w jakiej religii chcą żyć, nikt się nie burzy z tego powodu, tylko uważa się to za normę. Dlaczego więc ludzie często obrażają kogoś kto wyznaje inne zasady niż oni sami? W czytanych komentarzach pod takimi artykułami jest tyle jadu i agresji, ludzie nie umieją szanować decyzji innych, wyznają zasadę " jeśli ja tak myślę, Ty też tak musisz"... a ja uważam iż każdy ma swój rozum i robi to co uważa za słuszne, nie narzucam nikomu swego zdania, akceptuje wybory innych. Wracając do kolczyków , Pola wczoraj nabyła te ozdoby w uszkach, była bardzo dzielna, płakała mniej niż przy szczepieniu, teraz uszka wyglądają dobrze, nie mają zaczerwienienia, gdy ich dotykam Pola nie reaguje, więc nic ją nie boli i wg mnie wygląda ślicznie :)Ja miałam przebijane uszy gdy miałam rok i nie mam o to do nikogo pretensji, uwielbiam kolczyki, a w wieku 11lat zazyczylam sobie drugiej dziurki w jednym uchu i mam ją do dziś :) Za to moja przyjaciółka nie miała dziurek w uszach, nosiła klipsy bo bała się przebić, ale ja z jeszcze jedną przyjaciółką zabralysmy ją do kosmetyczki i na urodziny dostała od nas prezent w postaci przebicia uszu, miała wtedy 16lat, a bała się bardzo , dziś? Dziś Ona nie wyobraża sobie siebie bez kolczyków :)
Ps.
Pola od wtorku jeździ w spacerówce! :)
Pozdrawiamy
sobota, 24 sierpnia 2013
Pół roczku....
Pół roku! To już pół roku minęło od kiedy usłyszałam Twój pierwszy krzyk, od kiedy zobaczyłam Cię z Tatusiem pierwszy raz, od kiedy me serce podwoiło swą wielkość i pokochało Cię miłością wielką i bezinteresowną, to już pół roku od kiedy jesteś z nami Poluniu ♥ Pół roku, ile to jest? Za razem tak wiele i tak mało, tak długo i krótko.... w ciągu tego okresu czasu osiągnęłaś tak wiele, z malutkiej istotki, która nie mogła zapanować nad swoimi rączkami i nóżkami, która wodziła bezwiednie swymi oczkami i podziwiala ten wielki przerażający świat, która leżąc na rękach tylko się wtulała , zmieniłaś się w wesołą dziewczynkę dla której podniesie zabawki to żaden problem, turlanie i łapanie za nóżki również, od 6 dni już sama siedzisz, jakie było moje zdziwienie gdy to zobaczyłam, posadzilam Cię chcąc pokazać cioci Kasi , że jeszcze nie siedzisz sama , a Ty siedzialas sama z dobre 30-40 sekund! Teraz z każdym dniem siedzisz co raz dłużej, uwielbiasz tą pozycję, gondole zmieniliśmy na siedzonko samochodowe jakieś 2, 5tyg temu, gdyż spacery to była katorga, krzyczałaś w niebogłosy z dobre 20minut zanim zasnęłaś, jesteś bardzo pogodną dziewczynką, usmiechasz się co chwilkę do wszystkich, którzy tylko coś do Ciebie powiedzą :) Uwielbiasz gryźć swoje paluszki, kochasz jedzonko, gdy tylko widzisz, że ktoś coś je zaraz jest krzyk i wyciagasz rączki, ale dalej najlepszym przysmakiem jest mamine mleczko, niczego innego nie chcesz już pić :) Jesteś naszą Królewną, którą wszyscy kochają i uwielbiają, rośnij zdrowo córeczko :* Kocham Cię ♥
wtorek, 20 sierpnia 2013
Jedziemy...
piątek, 16 sierpnia 2013
Rozmyślania...
Oto kilka zdjęć z dawnych lat...






















