sobota, 21 września 2013
Pociągi już były, teraz czas na samoloty.
piątek, 13 września 2013
Czas wrócić do rzeczywistości.
- Oluś pożegnał się na stałe z pampersami, już nawet nie woła za potrzebą, tylko idzie , robi co trzeba i z głowy,
- mówi, mówi wszystko, jest bardzo komunikatywny i nadaje jak katarynka, co bardzo mnie cieszy, uwielbiam jego mowę <3 kiedyś napiszę jego śmieszne słówka,
- pokochał wodę, uwielbia pływać i wcale nie boi się wody
- Brzdące spędziły dużo czasu z rodzinką, z prababcią, pradziadkiem (Oluś go uwielbia), babcią, ciociami, wujkami i kuzynostwem, Pola jak to Pola wszystkich obdarzała uśmiechem,
- Pola zaczęła w Polsce jeść obiadki i deserki, skutek tego taki że bardzo urosła!
- wyrosły jej dwie dolne jedynki,
- nauczyła się siedzieć, przekręcać na brzuszek, turlać,
- zyskała kolczyki ( choć wiem, że dla niektórych może to być minusem)
ale są też minusy:
- Oluś nauczył się też mówić od kuzyna brzydkie słowa m.inn: głupi
- nauczył się też niestety pluć :/
- Pola przez ciągłe noszenie nie chce teraz być sama dłużej niż 5 minut,
- dzięki ząbkom cycanie czasami przynosi ból
Jednak pobyt w Polsce będziemy wspominać bardzo miło, mimo tego że byłam z Brzdącami to odpoczęłam, odpoczęłam chociażby od domowych obowiązków, Babcia zadbała o to co bym nie schudła i gotowała same pyszności, tak samo jak Ciocia. Oluś miał wędrówki do lasu z Pradziadkiem, który opowiadał ciekawe rzeczy tak, że potem gdy szliśmy na spacer, krzyczał że chce z Dziadziusiem , a nie z mamą i Babcią :) a teraz teraz co chwilę słyszę, że idzie do Majana( Mariana-dziadek) , że leciał samolotem i machał Babusi i Dziadziusi :) Kochany mój :)
Dziś byliśmu na jesienno-zimowych zakupach dla Poli, także Panny garderoba gotowa na chłody :) teraz został jeszcze Oluś :)
Pozdrawiamy!
środa, 4 września 2013
Kto to jest Tata?
czwartek, 29 sierpnia 2013
Kolczykowa panna
Gdy Pola była jeszcze w brzuchu już wiedziałam, że będzie mieć kolczyki, że te małe świecidełka będą ozdabiać jej uszka, czytałam na internecie dużo artykułów na temat kiedy najlepiej przebić, opinie były różne, od takich które mówiły że im wcześniej tym lepiej, że lepiej zostawić dziecku wybór i zrobić kiedy ono powie, że chce, że może od razu zrobić tatuaż jak już bez zgody dziecka "okalecza" się je kolczykami, tu nasuwa się pytanie, czy nigdy nie decydujemy za dziecko? A co chociażby z chrzcinami? Większość z nas chrzci dzieci i nie zostawia im wyboru w jakiej religii chcą żyć, nikt się nie burzy z tego powodu, tylko uważa się to za normę. Dlaczego więc ludzie często obrażają kogoś kto wyznaje inne zasady niż oni sami? W czytanych komentarzach pod takimi artykułami jest tyle jadu i agresji, ludzie nie umieją szanować decyzji innych, wyznają zasadę " jeśli ja tak myślę, Ty też tak musisz"... a ja uważam iż każdy ma swój rozum i robi to co uważa za słuszne, nie narzucam nikomu swego zdania, akceptuje wybory innych. Wracając do kolczyków , Pola wczoraj nabyła te ozdoby w uszkach, była bardzo dzielna, płakała mniej niż przy szczepieniu, teraz uszka wyglądają dobrze, nie mają zaczerwienienia, gdy ich dotykam Pola nie reaguje, więc nic ją nie boli i wg mnie wygląda ślicznie :)Ja miałam przebijane uszy gdy miałam rok i nie mam o to do nikogo pretensji, uwielbiam kolczyki, a w wieku 11lat zazyczylam sobie drugiej dziurki w jednym uchu i mam ją do dziś :) Za to moja przyjaciółka nie miała dziurek w uszach, nosiła klipsy bo bała się przebić, ale ja z jeszcze jedną przyjaciółką zabralysmy ją do kosmetyczki i na urodziny dostała od nas prezent w postaci przebicia uszu, miała wtedy 16lat, a bała się bardzo , dziś? Dziś Ona nie wyobraża sobie siebie bez kolczyków :)
Ps.
Pola od wtorku jeździ w spacerówce! :)
Pozdrawiamy
sobota, 24 sierpnia 2013
Pół roczku....
Pół roku! To już pół roku minęło od kiedy usłyszałam Twój pierwszy krzyk, od kiedy zobaczyłam Cię z Tatusiem pierwszy raz, od kiedy me serce podwoiło swą wielkość i pokochało Cię miłością wielką i bezinteresowną, to już pół roku od kiedy jesteś z nami Poluniu ♥ Pół roku, ile to jest? Za razem tak wiele i tak mało, tak długo i krótko.... w ciągu tego okresu czasu osiągnęłaś tak wiele, z malutkiej istotki, która nie mogła zapanować nad swoimi rączkami i nóżkami, która wodziła bezwiednie swymi oczkami i podziwiala ten wielki przerażający świat, która leżąc na rękach tylko się wtulała , zmieniłaś się w wesołą dziewczynkę dla której podniesie zabawki to żaden problem, turlanie i łapanie za nóżki również, od 6 dni już sama siedzisz, jakie było moje zdziwienie gdy to zobaczyłam, posadzilam Cię chcąc pokazać cioci Kasi , że jeszcze nie siedzisz sama , a Ty siedzialas sama z dobre 30-40 sekund! Teraz z każdym dniem siedzisz co raz dłużej, uwielbiasz tą pozycję, gondole zmieniliśmy na siedzonko samochodowe jakieś 2, 5tyg temu, gdyż spacery to była katorga, krzyczałaś w niebogłosy z dobre 20minut zanim zasnęłaś, jesteś bardzo pogodną dziewczynką, usmiechasz się co chwilkę do wszystkich, którzy tylko coś do Ciebie powiedzą :) Uwielbiasz gryźć swoje paluszki, kochasz jedzonko, gdy tylko widzisz, że ktoś coś je zaraz jest krzyk i wyciagasz rączki, ale dalej najlepszym przysmakiem jest mamine mleczko, niczego innego nie chcesz już pić :) Jesteś naszą Królewną, którą wszyscy kochają i uwielbiają, rośnij zdrowo córeczko :* Kocham Cię ♥
wtorek, 20 sierpnia 2013
Jedziemy...
piątek, 16 sierpnia 2013
Rozmyślania...
Oto kilka zdjęć z dawnych lat...
czwartek, 15 sierpnia 2013
Paciaciaki...
środa, 14 sierpnia 2013
Za dni kilka, za dni parę....
poniedziałek, 12 sierpnia 2013
Stópkowe problemy....
czwartek, 8 sierpnia 2013
Ząbek :)
Wczoraj u Poli zobaczyłam na dolnych dziąsełkach dwie kreseczki, ale sprawdzałam łyżeczka i nic nie stukało, a dziś patrzę i jak by coś było, szybko poszłam po łyżeczkę i proszę stuk, stuk! lewa dolna jedyneczka już jest, obstawiam że jutro bądź pojutrze pojawi się druga jedyneczka :) cudnie! oby następne ząbki pojawiały się tak samo bez objawowo. Z Olusiem nie było problemów, wiedziałam że ząbek wyszedł bo go zobaczyłam, oby i Poli tak zostało :) Teraz tylko obawiam się o me karmiące piersi! :O oby Pola była łaskawa dla mamy :)
środa, 7 sierpnia 2013
Czas....
poniedziałek, 5 sierpnia 2013
Pierwsze koty za płoty :)
Dziś ważny dzień, Pola pierwszy raz kąpała się w jeziorze tak na prawdę, plywała w kółku, a radości było co niemiara :) Jak na prawdziwą zodiakalną rybkę przystało Pola uwielbia wodę, ani przez chwilę się nie zkrzywiła, wydawała z siebie okrzyki radości, a nóżkami tak przebierała , że gdy była na płytkiej wodzie normalnie chodziła, uśmiech nie schodzil z jej buzi :) Olus ja na starszego brata przystało pilnował siostrzyczki, pchał ją , a to ciągnął po wodzie, co jakiś czas wygłupiał się przed Pola i doprowadzał do głośnego śmiechu, mogłabym tak na nich patrzeć godzinami :) Uwielbiam moje dzieci! ♡♥♡
piątek, 2 sierpnia 2013
Lato w pełni :)
Kocham słońce, uwielbiam wiosnę i lato, nie lubię zimy ani jesieni! Niestety angielski klimat każdy wie jaki jest, więcej u nas pochmurnych dni i deszczu, dlatego będąc w Polce korzystamy z tej pięknej pogody ile się da! :) Łapiemy witaminę D i szalejemy w wodzie, nie ważne czy to jezioro czy basenik zabawa jest i to się liczy. Na takim słońcu jednak trzeba uważać, ja to ja, zazwyczaj używam kremów z niskim faktorem, albo w ogóle, za to dzieci obowiązkowa muszą być posmarowane, minimum faktorem 25, zazwyczaj jeszcze zakładam im coś przeciwsłonecznego na głowę, ale Oluś najczęściej to ściąga , Pola w godzinach 12:00-15:00 kąpieli słonecznej zażywa bardzo mało, słoneczko wtedy jest zbyt mocne i panienka wtedy strasznie marudzi. Oto kilka ujęć z naszego dzisiejszego relaksu :)

















